dolar amerykański Bez kategorii
19 czerwca 2020

O dolarze amerykańskim – królu rynku walutowego

Jeszcze nie tak dawno mówiono, że wojna handlowa prezydenta Stanów Zjednoczonych z Chinami źle się odbije na dolarze – królu rynku walutowego. Tymczasem nic nie wskazuje na to, by amerykańskiej walucie mogło coś zaszkodzić. Dlaczego trudno o alternatywę dla dolara, który wciąż pozostaje rezerwową walutą globalną?

Skąd teorie o upadku dolara?

Skąd w ogóle wzięły się teorie mówiące o tym, że wkrótce dolar straci miano światowej waluty rezerwowej? Choćby z wiadomości o zbyt dużym deficycie budżetowym, który dotknął USA – co rzekomo miało wpłynąć na znaczne obniżenie wartości dolara. Jak dotąd jednak nic takiego się nie wydarzyło, a wróżby upadku dolara słyszymy coraz rzadziej.

Pomimo przewidywań niektórych ekspertów, dolar dobrze radzi sobie na rynku. Co więcej, parę lat temu, na skutek finansowego kryzysu w Grecji, amerykańska waluta odnotowała olbrzymi wzrost wartości – aż o 10%. Aktualizowany na bieżąco kurs USD mówił sam za siebie.

O to, czy dolar ma szansę osłabić się na tyle, by ustąpić miejsca innej walucie jako światowej rezerwie, pytamy przedstawiciela znanego wrocławskiego kantoru CENT:

– Dolar na pewno jeszcze bardzo długo nie ustąpi miejsca innej walucie, która miałaby się stać globalną walutą rezerwową. USD jest za nią uznawany za dziesięcioleci, a ponadto nie ma dla niego alternatywy atrakcyjnej na tyle, by mogła go zastąpić. Swoje robi także to, że gospodarka Stanów jest uważana za stabilną, a same Stany są bez wątpienia militarną potęgą. Inwestorzy po prostu bardzo doceniają te fakty. Jest oczywiste, że nikt nie zainwestuje w walutę obowiązującą w kraju lub regionie, którego sytuacja geopolityczna jest niepewna.

Postaramy się w wystarczającym skrócie omówić fakty wymienione przez naszego eksperta.

Dolar jako globalna waluta rezerwowa od dziesięcioleci

Gdy w roku 1944 dokonano na konferencji w Bretton Woods ustaleń, wskutek których dolar stał się walutą dominującą, wydarzenie to zadecydowało o tym, że na wiele dziesięcioleci USD pozostanie globalną walutą rezerwową. Powołano wówczas MFW – Międzynarodowy Fundusz Walutowy – a państwa wchodzące w jego szeregi zobowiązały się utrzymywać stałe kursy wymiany walut narodowych na złoto. Wkrótce zaobserwowano podwyższoną podaż na amerykańską walutę wobec podaży na złoto. Mimo iż System z Bretton Woods załamał się w 1971, to nawet to nie przeszkodziło dolarowi umacniać się na rynku. Wszelkie walutowe interwencje nadal podejmowano w stosunku do dolara.

Jeśli w ciągu 76 lat dolar pozostał tak ważną walutą – a jego wartość jako jedynej waluty nigdy się nie zdewaluowała – to trudno nam teraz wyobrazić sobie sytuację, w której nagle doznaje wróżonego mu „upadku”.

Jeśli nie dolar, to co?

Trudno nie zastanowić się nad tym, która waluta mogłaby zastąpić USD. Jak słusznie wskazał przedstawiciel kantoru CENT, nie ma dla niego atrakcyjnej alternatywy – waluty silniejszej i bardziej stabilnej.

CNY, czyli juan, ma dość sztywny kurs, jednak zamknięty chiński rynek finansowy nie może stanowić zagrożenia dla otwartego i płynnego rynku USA. Co ważne, trudno przewidzieć kolejne ruchy chińskiej waluty – za jej kurs odpowiadają wskaźniki ekonomiczne, zaś wartość dolara można prognozować z dużym prawdopodobieństwem. Trochę lepiej wypada na tle CNY euro, przy czym jest to waluta niepewna – jej słabość mógł widzieć cały świat na przykładzie wspomnianego już greckiego kryzysu finansowego. Natomiast kursowi funta szterlinga zaszkodził Brexit, a poza tym – ta waluta może być rezerwową wyłącznie dla niewielkich krajów, które nie potrzebują dużego zaplecza.

Gospodarka Stanów a kurs waluty

Wreszcie słowo o gospodarce USA – stabilnej i samodzielnej. Sytuacja polityczna i finansowa Stanów Zjednoczonych jest, mimo pewnych zawirowań, które dokonały się w ostatnim czasie, wiarygodna i przejrzysta. To bardzo ważne: siła i stabilność dolara amerykańskiego sprawiają, że gospodarka USA jest silna. A ponadto na to, że środki rezerwowe zgromadzone w USD, dobrze wpływają problemy finansowe, z którymi zmaga się Europa.

Cóż więc – krajom europejskim, i nie tylko europejskim, pozostaje nadal denominować aktywa w silnym dolarze, nie zważając na teorie wróżące mu rychły spadek.