Przedsiębiorca
11 września 2018

Normy jakości dla kotłów, czyli jak uniknąć zakupu „kopciucha”?

„Kopciuchy”, czyli tanie i prymitywne piece, w których można spalić nie tylko węgiel, ale również stare opony, buty czy pieluchy, nie są sprzymierzeńcem w walce z niską emisją i zanieczyszczaniem powietrza. Do ograniczenia tego precedensu przystąpił Minister Rozwoju i Finansów, którego rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo, wprowadza dokładne normy emisyjne, jakie będą musiały one spełniać. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat norm jakości dla kotłów, zapraszamy do lektury naszego artykułu.

Nowe wymogi dla kotłów na paliwa stałe

Z powodu przestarzałej technologii oraz niskiej temperatury spalania sprzedawanych obecnie w Polsce w znacznej większości kotłów emitowanych jest do powietrza bardzo dużo pyłów i substancji rakotwórczych. Urządzenia, które powodują takie zanieczyszczenia nie powinny zostać dopuszczone do sprzedaży, dlatego resort rozwoju słusznie przygotował rozporządzenie, według którego od 1 października 2018 roku nie będzie można sprzedawać oraz montować pieców na pellet, nie posiadających najwyższej – piątej – klasy parametrów emisyjnych. Co ciekawe, w 2020 roku wejdą unijne przepisy ecodesign, powielające te same regulacje przy okazji je jeszcze zaostrzając.

Co należy wiedzieć o nowym rozporządzeniu?

Stare kotły, czyli te, które nie spełniają założonych wymagań, były dostępne w sprzedaży do 1 lipca 2018 roku. Rozporządzenie dotyczy jednak tylko kotłów na węgiel, drewno i pellet. Wynika z tego, że nie ma zastosowania do kominków, pieców ceramicznych i kuchennych oraz nie zmienia niczego w kotłowniach. Jest jednak kilka kotłów, których rozporządzenie nie sięga – kotłów CWU, grzejących wodę kranową i kotłów na biomasę niedrzewną, np. słomę, pellet słomiany, zboże czy pestki. Warto również wiedzieć, że wymagania dotyczą jedynie emisji, a nie osiągania sprawności przewidzianej dla 5. klasy.

Oferta producentów powinna wobec nowego rozporządzenia poszerzyć się o wysokojakościowe kotły dolnego spalania, w których wylot spalin znajduje się u dołu paleniska, przy samym ruszcie. Ich produkcja może okazać się bardziej opłacalna niż kotłów górnego spalania, nie spełniających wymogów 5. klasy. Kotły te z jednej strony są tanie i spalają tanie paliwa, ale z drugiej – są brudne, śmierdzące i niewygodne w użyciu. Mówiąc w skrócie – ich czas, na szczęście, dobiega końca. Teraz trzeba zaopatrywać się w kotły spełniające wymogi emisyjne klasy 5. normy PN-EN 303–5:2012, które są dostępne m.in. w ofercie sklepu internetowego 499.pl.